Song "Sowieso"


Mark Foster - Sowieso


Ey stranges, kleines Leben
Verläuft auf Seitenwegen
Ich such' die Mitte, doch mein Glück liegt meist daneben
So selten Flugrakete, bin mehr so Zugverspätung
Doch die Ernte kommt immer man, es ist gut gesät und
Ich hab kein Stress mit Warten
Geh' auch durch schlechte Phasen
Ich bin geduldig und nehme zum Schluss die besten Karten
Und fällt der Jenga Turm, egal gib' mir Verlängerung
Halt neuer Plan dann, denn Leben ist Veränderung

R. Egal was kommt, es wird gut, sowieso

Immer geht 'ne neue Tür auf, irgendwo
Auch wenn's grad nicht so läuft, wie gewohnt

Egal, es wird gut, sowieso

Verrückte, bunte Reise
Mal Tinnitus und mal leise
Der Beat selbst wächst, vom Steuerrad-Rumgereiße
So selten fitte Planung, bin mehr so dritte Mahnung
Doch immer sicher im Gemetzel, dank der schicken Tarnung
Ich schätze Wegbegleiter, auch wenn alles seine Zeit hat
Mal elf Freunde, dann doch One-on-One Karatefighter
Und steigt der Sendeturm bleibt immer die Erinnerung
Halt neuer Plan, dann den Blick nach vorn, Stück Linderung

R. Egal was kommt, es wird gut, sowieso

Immer geht 'ne neue Tür auf, irgendwo
Auch wenn's grad nicht so läuft, wie gewohnt

Egal, es wird gut, sowieso

R. Egal was kommt, es wird gut, sowieso
Und immer geht 'ne neue Tür auf, irgendwo
Auch wenn's grad nicht so läuft, wie gewohnt
Egal, es wird gut, sowieso

R. Egal was kommt, es wird gut, sowieso
Immer geht 'ne neue Tür auf, irgendwo
Auch wenn's grad nicht so läuft, wie gewohnt
Egal, es wird gut, sowieso

R. Egal was kommt, es wird gut, sowieso
Immer geht 'ne neue Tür auf, irgendwo
Auch wenn's grad nicht so läuft, wie gewohnt
Egal, es wird gut, sowieso (oh!)

Auch wenn's grad nicht so läuft, wie gewohnt
Egal, es wird gut, sowieso


Dziwne małe życie
Przebiega bocznymi drogami
Szukam środka, choć moje szczęście leży zazwyczaj pomiędzy
Tak mało kiedy jak rakieta, jestem bardziej jak opóźniony pociąg
Ale żniwa przychodzą zawsze, człowieku
jest dobrze zasiane i
nie stresuję się czekaniem
Przechodzę także złe fazy
Jestem cierpliwy i biorę na koniec najlepsze karty
I upada wieża Jengi, wszystko jedno, daj mi dogrywkę
Zatrzymaj nowy plan wtedy, ponieważ życie jest zmianą

R. Nie ważne co nadejdzie, będzie dobrze, tak czy siak
Zawsze otwierają się nowe drzwi, gdzieś
Także kiedy akurat nic nie wychodzi tak jak jest się przyzwyczajonym
Nie ważne, będzie dobrze, tak czy siak


Szalona, barwna podróż
Raz szumy uszne a raz cisza
Bit sam rośnie od steru Rumgereiße

Tak rzadko odpowiednie plany, jestem bardziej jak trzecie upomnienie
Jednakże coraz pewniej w masakrze, dzięki modnemu kamuflażowi
Cenię osoby towarzyszące, także kiedy wszystko ma swój czas 

Raz 11 przyjaciół, jednakże później jeden na jednego wojownik karate
I wzbija się wieża transmisyjna pozostaje zawsze w pamięci
Zachowaj nowy plan, potem patrz do przodu, trochę ulgi

R.
Nie ważne co nadejdzie, będzie dobrze ,tak czy siak
Zawsze otwierają się nowe drzwi, gdzieś
Także kiedy akurat nic nie wychodzi tak jak jest się przyzwyczajonym
Nie ważne, będzie dobrze, tak czy siak

Ciekawostka: Mark Forster ma polskie korzenie. Jego mama jest Polką a jego prawdziwe nazwisko to Marek Ćwiertnia.

Keine Kommentare:

Kommentar veröffentlichen